Drużyna seniorska Astry, po ostatnim gładkim zwycięstwie nad zespołem MUKS Czarni Kępno, pojechała po kolejne punkty do Żerkowa. Niestety, pierwszego seta wyraźnie wygrali gospodarze. W kolejnych dwóch lepsi byli podopieczni Tobiasza Kubickiego. W czwartej partii krotoszynianie byli bliscy zwycięstwa, ale ostatecznie zwyciężyli zawodnicy z Żerkowa. O zwycięstwie miał więc zdecydować tie-break. Do samego końca trwała wyrównana walka, w której lepsi znów okazali się gospodarze. Dokładnie takim samym wynikiem zakończył się mecz tych zespołów w Krotoszynie.
KS Volley Żerków - ROsmosis-Wawrzyniak KKS Astra Krotoszyn
3:2 (25:16, 22:25, 18:25, 25:23, 16:14)
Skład krotoszynian: S. Urbaniak, T. Florczyk, D. Pomirski, P. Czwojdziński, K. Kostka, M. Kostka, H. Kaczmarek, P. Wałęsiak, D. Król, W. Kossmann, T. Kurek, K. Wawrzyniak, K. Koprowski, W. Wałęsiak. Trener: T. Kubicki.
Tabela III ligi mężczyzn, grupa 2

* źródło: WZPS
Już w najbliższą sobotę krotoszynianie zagrają swój ostatni - przed własną publicznością - mecz fazy zasadniczej. Ich przeciwnikiem będzie wicelider - SPS Volley Opatówek. Każdy zdobyty punkt jest na wagę złota, bowiem cały czas podopieczni T. Kubickiego mają dużą szansę na grę w fazie play off. Zatem, jak zwykle nieoceniony będzie doping kibiców!
Komentarze po spotkaniu:
Wiktor Kossmann, kapitan ROsmosis-Wawrzyniak KKS Astra Krotoszyn
Sobotni mecz nie należał do łatwych. W pierwszym secie zabrakło chłodnej głowy w wielu elementach gry. Natomiast w drugim secie wróciliśmy na właściwe tory i gra wyglądała znakomicie, jednak tylko do końcówki czwartego seta. Zespół z Żerkowa wykorzystał szansę gorszego momentu gry naszego zespołu i nadrobił wynik wygrywając czwartego seta, a następnie tie breaka. Nasza gra z meczu na mecz wygląda lepiej co widać chociażby po statystykach. Mam nadzieję, że forma i dobra dyspozycja utrzyma się do sobotniego meczu z Opatówkiem.
Tobiasz Kubicki, trener ROsmosis-Wawrzyniak KKS Astra Krotoszyn
Jechaliśmy do Żerkowa po 3 punkty. Niestety, przywozimy tylko 1. Mecz zaczęliśmy od tragicznego pierwszego seta. Kolejne dwa sety, to już koncertowa gra w naszym wykonaniu. Prowadziliśmy 2:1 i byliśmy na ostatniej prostej ku zwycięstwu, ale niestety, podobnie jak w meczu w Krotoszynie, Żerków wstał z kolan i z każdą kolejną akcją grał coraz lepiej. Ostatecznie przegrywamy mecz 3:2, po piątym secie przegranym 16:14. Przed nami ważne spotkanie z Opatówkiem. Nic jeszcze nie jest stracone. Nie poddajemy się i walczymy do końca sezonu.





































