Do zdarzenia doszło w środę, 27 lipca na drodze krajowej numer 15.
- Jak wykazały wstępne czynności przeprowadzone przez policjantów na miejscu zdarzenia, na prostym odcinku drogi przy prawym poboczu zatrzymał się - w celu przeprowadzenia rozmowy telefonicznej - kierujący samochodem osobowym marki Dacia, 57-letni mieszkaniec Wrocławia jadący od strony Milicza. Wraz z nim jechał 44-letni pasażer, także mieszkaniec Wrocławia. W tym samym czasie, także od strony Milicza jechał samochodem osobowym marki Renault Megane, 36-letni mieszkaniec gminy Cieszków. Kierowca tego samochodu nie zachował należytej ostrożności i uderzył w tył stojącej na poboczu dacii, spychając ją do przydrożnego rowu. Jednocześnie jadący za tymi pojazdami, jako ostatni, kierowca samochodu osobowego marki Chevrolet, 28-letni mieszkaniec Zdun, w celu uniknięcia zderzenia z poprzedzającym go samochodem zjechał na lewe pobocze doprowadzając do uszkodzenia swojego pojazdu - podaje podinsp. Sławomir Waleński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Miliczu.
W wyniku zderzenia obaj mężczyźni jadący dacią doznali obrażeń ciała i zostali przewiezieni do szpitala w Trzebnicy. Na szczęście ich obrażenia okazały się niegroźne i mężczyźni po badaniach lekarskich, jeszcze tego samego dnia, opuścili szpital. Nikt inny nie ucierpiał.
Policjanci ustalili, że wszyscy kierujący uczestniczący w zderzeniu byli trzeźwi i posiadali stosowne uprawnienia do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Obecnie policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia i ponownie apelują do wszystkich uczestników ruchu drogowego o zachowanie ostrożności i rozwagi na drodze.





































