Planowane zmiany mają objąć filię krotoszyńskiej Ósemki w Brzozie oraz szkoły podstawowe w Gorzupi, Świnkowie i Roszkach. I właśnie w takiej kolejności odbywają się spotkania władz gminy z mieszkańcami tych miejscowości. A ci oczywiście, przedstawiają swoje argumenty za funkcjonowaniem placówek w niezmienionej formule, czyli bez zmniejszania liczby oddziałów.
W sobotę mieszkańcy Brzozy mieli możliwość wysłuchania co na temat powyższych zmian mają do powiedzenia burmistrz Natalia Robakowska, jej zastępca Cezary Grenda oraz radna miejska Aleksandra Leja. Oczywiście nie zabrakło pytań do przedstawicieli lokalnego samorządu oraz opinii mieszkańców dotyczących wprowadzenia reorganizacji w krotoszyńskiej oświacie. Strony wymieniały się argumentami. Władze swoją decyzję motywują przede wszystkim rosnącymi kosztami utrzymania szkolnych placówek co związane jest z coraz mniejszą liczbą uczniów. Natomiast mieszkańcy Brzozy podkreślali m.in., że usytuowanie tej wsi, tuż pod Krotoszynem sprawia, że staje się ona "sypialnią" tego miasta. Coraz więcej rodzin właśnie się tam osiedla. W związku z tym reorganizacja tej placówki (przedszkole i oddział szkolny) i ograniczenie jej funkcjonowania - zdaniem mieszkańców - może zahamować rozwój wsi. Rzecz jasna argumentów z obu stron było zdecydowanie więcej. Wszystkich można wysłuchać w naszym materiale filmowym (poniżej).
Podsumowując jest szansa, aby w Brzozie funkcjonowało przedszkole w pełnym wymiarze czasowym. Warunkiem jest jednak "uzbieranie" odpowiedniej ilości maluchów.
Podczas najbliższych obrad komisji Rady Miejskiej w Krotoszynie, burmistrz zrelacjonuje rajcom przebieg wszystkich spotkań. I to właśnie od ich decyzji będzie zależało to, w jakim stopniu będą funkcjonowały placówki w Brzozie, Gorzupi, Świnkowie i Roszkach.





































