Gra od samego początku nie układała się po myśli gospodarzy, którzy mecz rozegrali wyjątkowo w sali sportowej Szkoły Podstawowej nr 3 w Krotoszynie. Pierwszą partię podopieczni Tobiasza Kubickiego przegrali dość wyraźnie. W kolejnych setach krotoszynianie - niesieni dopingiem kibiców, którzy szczelnie wypełnili trybuny - mieli okresy, w których toczyli wyrównaną walkę z lepiej jednak dysponowanymi tego dnia rywalami.
Walka o grę w play-offach cały czas trwa. Decydująca o awansie zespołu z Krotoszyna do ćwierćfinałów będzie ostatnia kolejka spotkań fazy grupowej. Wówczas (16 grudnia) Astra uda się do Wilczyna.
ROsmosis-Wawrzyniak KKS Astra Krotoszyn - SPS Volley Opatówek
0:3 (14:25, 19:25, 19:25)
Skład krotoszynian: S. Urbaniak, T. Florczyk, D. Pomirski, P. Czwojdziński, K. Kostka, M. Kostka, H. Kaczmarek, P. Wałęsiak, D. Król, W. Kossmann, T. Kurek, K. Wawrzyniak, K. Koprowski, W. Wałęsiak. Trener: T. Kubicki.
Tabela III ligi mężczyzn, grupa 2

*źródło: WZPS
Z kolei juniorzy Astry - bezpośrednie zaplecze drużyny seniorów - w najbliższą niedzielę zagrają ostatni w sezonie turniej w Poznaniu, gdzie po raz trzeci zmierzą się z drużynami IUKS Jedynka oraz ENEA Energetyk.
Komentarze po spotkaniu:
Wiktor Kossmann, kapitan ROsmosis-Wawrzyniak KKS Astra Krotoszyn
Zdecydowanie był to nasz najgorszy mecz w tym sezonie. Nie funkcjonował żaden element gry, począwszy od zagrywki, przyjęcia, rozegrania i kończąc na ataku. Będziemy pracować nad tym wszystkim przed zbliżającym się ostatnim spotkaniem grupowym, który rozstrzygnie losy naszej dalszej gry w play-offach. Korzystając z okazji chciałbym bardzo podziękować kibicom za wypełnienie trybun i za doping, który bardzo pomaga w grze. Mam nadzieję, że następnym razem wyjdziecie Państwo z uśmiechem po wspólnie wygranym meczu. Dziękujemy!
Tobiasz Kubicki, trener ROsmosis-Wawrzyniak KKS Astra Krotoszyn
Zasłużona przegrana. Rywal był od nas o klasę lepszy. Opatówek to bardzo doświadczony zespół. Ich kapitan grał w belgijskiej ekstraklasie i widać, że umiejętnościami przewyższa w zasadzie każdego w lidze. Rozgrywający z Opatówka, również zasługuje na wielkie uznanie po tym meczu. Dla mnie osobiście, jak na warunki trzecioligowe, genialny zawodnik. Z naszej strony zabrakło w zasadzie wszystkiego. W każdym elemencie odstawaliśmy od przeciwnika. Trudna zagrywka rywala bardzo często uniemożliwiała nam dobre przyjęcie, co przekładało się na słabe rozegranie i małą skuteczność w ataku. Do tego dołożyliśmy dużo błędów z zagrywki. Bardzo słaby mecz w naszym wykonaniu. Poprzeczka podstawiona przez Opatówek bardzo wysoko, okazała się dla nas nie do przeskoczenia. Należy jednak pamiętać, że mecz ten, z przyczyn niezależnych od nas, nie był rozgrywany na naszej hali, więc tak na prawdę graliśmy na wyjeździe. Przed naszym meczem zakończyło się spotkanie Wilczyna z Żerkowem, które ku naszemu zaskoczeniu Wilczyn pewnie wygrał 3:0. Obecnie więc sytuacja w tabeli przedstawia się w ten sposób, że nasz ostatni mecz fazy grupowej, który rozegramy za 2 tygodnie w Wilczynie, będzie bezpośrednim meczem o awans do ćwierćfinału. Musimy wyczyścić głowy po porażce i skupić się w pełni na nadchodzącym spotkaniu. Zdecydowanie będzie to najważniejszy mecz sezonu. Przepracujemy mocno te 2 tygodnie i wierzę, że wyjdziemy zwycięsko z batalii z Wilczynem. Dziękuje SP3 w Krotoszynie za udostępnienie nam hali na czas meczu. Dziękuje również niezawodnym kibicom, którzy co mecz budują atmosferę godną PlusLigi.





































