Niestety, od porażki na wyjeździe rozpoczęli rozgrywki w nowym sezonie, trzecioligowi mistrzowie Wielkopolski. Przeciwnik jednak nie był łatwy, bowiem to rywal, z którym kilka miesięcy temu krotoszynianie toczyli bój w wielkim finale o miano najlepszej drużyny w województwie. Dodatkowo Lisków został wzmocniony drugoligowymi zawodnikami. Z kolei podopieczni trenera Łukasza Przybylaka nie zagrali w optymalnym składzie. Na boisku zabrakło m.in. przyjmującego Łukasza Karpiewskiego i rozgrywającego Jakuba Paszka.
W pomeczowym wywiadzie udzielonemu naszemu dziennikarzowi Ł. Przybylak wskazał, że jego zespołowi potrzeba jeszcze trochę czasu, m.in. na zgranie się nowych zawodników, którzy pojawili się w drużynie. Zatem, czekamy na kolejne mecze krotoszyńskich siatkarzy. A najbliższe już w sobotę. Tym razem Astra uda się do stolicy Wielkopolski, gdzie zmierzy się z Energetykiem Poznań 1. A pierwszy domowy mecz krotoszynianie rozegrają 11 października.
TS Liskowiak Lisków - ROsmosis-Wawrzyniak KKS Astra Krotoszyn
3:0 (25:20, 25:19, 25:15)









































