- Miał trzy siostry. Jego mama zajmowała się domem, tata pracował jako urzędnik celny. Długowieczność krotoszyńskiego stulatka okazała się wyjątkowa, ani jego rodzice, ani siostry nie mogli się pochwalić takim zdrowiem i wiekiem - podaje krotoszyński magistrat.
Naukę rozpoczął w Drawskim Młynie, a kontynuował w Krotoszynie. Uczył się, a potem pracował w zawodzie fryzjera. Ożenił się w 1949 roku. Wraz z żoną Kazimierą doczekali się trójki dzieci, ośmiorga wnucząt i dwanaściorga prawnucząt. W tym roku Pan Władysław został także prapradziadkiem.
Pan Władysław lubi - o czym informuje krotoszyński Urząd Miejski - słuchać radia, w telewizji ogląda programy przyrodnicze, czasami skusi się na film fabularny.
Z okazji setnych urodzin, Franciszek Marszałek - burmistrz Krotoszyna i Renata Pflantz - kierownik tutejszego Urzędu Stanu Cywilnego, złożyli jubilatowi życzenia i wręczyli kwiaty oraz przekazali list gratulacyjny od premiera Mateusza Morawieckiego.


































