Zamawiaj bez wychodzenia z domu! - kupujlokalnie.online

iKrotoszyn.pl reklamy
iKrotoszyn.pl - reklamuj się w gazecie internetowej
iKrotoszyn.pl - reklamuj się w gazecie internetowej


Praca Agency - Międzynarodowa Agencja Pracy
Reklama - DUNYA DONER PRACA
Reklama - Pralnia Laguna


Reklama - COLORSHIRT.PL - Nadruki na koszulki, gadżety reklamowe z nadrukiem dla firm



Reklama - OSK AS Maria Maśniak

PARTNERZY - Fundacja Legalna Kultura

PARTNERZY - Zespół wyścigowy KM RACING TEAM
Żużel

Rybnik zdecydowanie górą

2019-06-03 12:06:00

Zdjęcie: Archiwum
PGG ROW Rybnik zdecydowanie górą w meczu na szczycie Nice 1. LŻ. Główny faworyt do awansu rozbił dotychczasowego lidera, Arged Malesa TŻ Ostrovia aż 61:28. Ostrowianie nie dość, że byli tego dnia zdecydowanie słabsi od rybniczan, to na dodatek mieli pecha.

Od pierwszych wyścigów zarysowała się przewaga gospodarzy, którzy na twardym torze wygrywali starty i zdecydowanie lepiej od ostrowian rozgrywali pierwszy wiraż. – Cały czas nad tym pracujemy. Zawodnicy mają sobie pomagać na torze – wyjaśniał Piotr Żyto, trener PGG ROW Rybnik.


W zespole gospodarzy nie było praktycznie słabych punktów. Nawet Linus Sundstroem czy Troy Batchelor, którzy wcale nie błyszczeli w Ostrowie, na torze w Rybniku brylowali bez dwóch zdań. – Ostrów miał atut swojego toru, my mamy swój. Jeśli pogoda nam nie przeszkadza w przygotowaniu toru, to czujemy się na nim wyśmienicie. Mamy zespół z prawdziwego zdarzenia – podkreślał Mateusz Szczepaniak.


W zespole z Ostrowa walkę z rywalami próbował nawiązywać Tomasz Gapiński, który do mety dowoził dwójki. Na samej kresce dwa razy przegrał z rozpędzonymi rywalami. Najpierw z Kacprem Woryną, a później z Siergiejem Łogaczowem. – Dlatego jestem tak zły na siebie. Dwa punkty więcej i wyszlibyśmy z tej trzydziestki. Nie zapominajmy, że jechaliśmy u faworyta. Naszym celem było najpierw utrzymanie, a później walka o play-off – tłumaczył Tomasz Gapiński.

Nie dość, że w niedzielne popołudnie Arged Malesa TŻ Ostrovia szło jak pod górkę, to na dodatek goście nie mieli farta. W 12 wyścigu jadący na prowadzeniu Aleksandr Łoktajew zanotował defekt na prowadzeniu. – Rozsypał się prawie cały silnik. Byłem już szybki w drugiej fazie zawodów. Kompletny niefart tego dnia – podsumował Rosjanin w barwach ostrowskiej drużyny.

Wynik 61:28 sugeruje totalny pogrom beniaminka w Rybniku. Na torze jednak działo się bardzo dużo i końcowy rezultat nie do końca oddaje walkę na dystansie. –Gospodarze byli lepsi. My jak widać mamy jeszcze nad czym pracować. Cel na sezon się nie zmienił. Walczymy dalej o play-offy i mocno przygotowujemy się do meczu ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk – podsumował trener ostrowian, Mariusz Staszewski.

 

 





Źródło: tzostrovia.pl


TEOMINA SPORT - SIŁOWNIA - FITNESS
Reklama - IGLOO - KROTOSZYN CHŁODNICTWO I KLIMATYZACJE

Przeprowadzki Krotoszyn - transport towarów

Reklama - STOLARSTWO KAMIL SUCHORZEWSKI

Reklama - Zakuwanie węży hydraulicznych - DRAGON

Reklama - Ciesielstwo - Dekarstwo - Pokrycia dachowe | Sławomir Głód
Reklama - Lombard Smok Krotoszyn - Gotówka od ręki - Skup złota, skup srebra
Reklama - STALMACH - Pokrycia Dachowe




iKrotoszyn.pl reklamy
Sieć gazet internetowych - igazetyinternetowe.pl