Były radiowozy, głośne sygnały dźwiękowe, zbieranie odcisków palców, historie o pracy policji oraz spotkanie z sierżantem Pyrkiem.
- Któż z nas za dziecka nie marzył, aby przez chwilę stać się policjantem lub strażakiem, by móc choć przez chwilę zasiąść za kierownicą radiowozu albo wejść do wnętrza Komendy i usiąść na fotelu Komendanta. Takie marzenia czasem się spełniają, a uśmiechy, które przy tym towarzyszą, dają energię każdemu z nas - zaznaczają mundurowi.
- Bo jak wiadomo - w czasie zabawy uczymy się najszybciej, a poznany świat staje się piękniejszy -wskazują policjanci.

































