Przypomnijmy, że podczas protestów rolników w Grójcu 9 lutego, jeden z sadowników wzruszył serca wszystkich uczestników. Mimo mrozu i śniegu, wyruszył na protest starym Ursusem C-360 bez kabiny. Jego determinacja i zaangażowanie zainspirowały kolegów do zorganizowania zbiórki na nową kabinę.
Zbiórka okazała się ogromnym sukcesem - zebrano 7 tysięcy złotych. Jednak historia nabrała jeszcze innego wymiaru. Wojciech Naglak, właściciel firmy z Koźmina Wlkp. zajmującej się produkcją kabin dla ciągników i kombajnów, poruszony historią sadownika, postanowił ufundować jedną z nich na własny koszt. Montaż kabiny odbył się w miniony czwartek w Grójcu, skąd pochodzi rolnik.
Dzięki temu zebrane pieniądze mogą teraz trafić do kogoś innego, kto ich potrzebuje. Wybór padł na dwuletniego Leosia, podopiecznego fundacji Serce dla Maluszka, chorego na porażenie mózgowe.
































