- Niektórzy mieszkańcy naszej gminy kolejny raz pokazali, że nie zależy im na dobrym wizerunku miasta, w którym mieszkają - grzmią przedstawiciele kobylińskiego magistratu. - Pamiętajcie, że jeżeli pozostawiony w miejscach publicznych bałagan, usuwać będą pracownicy gminy, to oczywiście zapłacą za to wszyscy podatnicy. Czy tak powinno być? Zdecydowanie nie! Wystarczy, by mieszkańcy nie wyrzucali prywatnych śmieci tam, gdzie nie powinni czyli do koszy ulicznych i innych miejsc - apelują urzędnicy.
W noc sylwestrową w Kobylinie zniszczono kosze uliczne, przewrócono znaki informacyjne. Nie brakowało także stert śmieci i pozostałości po fajerwerkach.
































