To nie był łatwy mecz dla krotoszynian. Etatowego przyjmującego Kacpra Kostkę wykluczyła z gry choroba. Z wysoką temperaturą do meczu przystąpił rozgrywający Jakub Paszek. Na problemy zdrowotne uskarżał się także Łukasz Karpiewski. W trakcie spotkania okazało się również, że występujący tego dnia na pozycji libero zarówno Mateusz Kostka, jak i Wojciech Wałęsiak, musieli - z uwagi na problemy zdrowotne - usiąść na ławce...
Przed podopiecznymi Tobiasza Kubickiego stało więc wybitnie trudne zadanie, bowiem ich przeciwnik, to drugi zespół poprzedniego sezonu. I już od samego początku było widać, że o zwycięstwo nie będzie łatwo. Pierwszego seta dość łatwo, bo do 15, wygrali gospodarze. W drugim krotoszynianie zagrali zdecydowanie lepiej i wiele wskazywało na to, że także z trzeciej partii wyjdą zwycięsko. Ostatecznie to jednak lepsi okazali się poznanianie, którzy w czwartym - jak się okazało ostatnim secie - również wygrali.
Do stolicy Wielkopolski dotarli - już niemal tradycyjnie - najwierniejsi kibice z Krotoszyna. Po raz kolejny dali popis głośnego i gorącego dopingu. I choć tym razem Astra musiała uznać wyższość swoich rywali, to jednak kibice wytrwali do ostatniego końca.
3:1 (25:15, 20:25, 25:20, 25:18)
Rzecz jasna to dopiero półmetek, bowiem na 8 marca zaplanowano rewanż, w dotąd niezdobytej krotoszyńskiej twierdzy! Warto więc już dziś zapisać w swoim kalendarzu tę datę. Emocje gwarantowane!
W drugiej półfinałowej parze wielkopolskiej trzeciej ligi zmierzą się Volley kost-pol.pl Wieleń z TS Liskowiak Lisków.







































