- Wszystko zaczęło się od niewinnej wizyty u znajomej. 73-letni mężczyzna odwiedził 81-latkę, gdy ta zaczęła odbierać telefony od rzekomych funkcjonariuszy. Przestępcy, słysząc mężczyznę w tle, „wciągnęli” go w swoją grę - podają mundurowi.
Słuchawka telefonu stała się narzędziem manipulacji - jak wskazują policjanci - opowieści o wielkiej akcji przeciwko szajce złodziei, kłamstwie o monitoringu z dronów i nadzorze prokuratora i poleceniu wystawienia pieniędzy w reklamówce na ogrodzenie posesji.
Niestety, seniorzy uwierzyli oszustom. Mężczyzna przekazał 20 000 zł, 200 euro i złoto, a kobieta ponad 25 000 zł.
Błyskawiczna akcja kryminalnych z KPP w Krotoszynie nie dała sprawcom czasu na zatarcie śladów. Dzięki analizie monitoringu i żmudnej pracy operacyjnej, już dwa dni później we Wrocławiu zatrzymali tzw. „odbieraka” - 27-letniego obywatela Egiptu.
Przy zatrzymanym zabezpieczono prawie 20 000 zł w gotówce, kilka telefonów komórkowych i kart SIM, substancje psychoaktywne.
Sprawa znajdzie swój finał w sądzie. - Mężczyzna usłyszał 3 zarzuty (oszustwa oraz posiadanie narkotyków). Sąd Rejonowy w Krotoszynie zastosował wobec niego tymczasowy areszt na 2 miesiące. Grozi mu do 8 lat więzienia - wyjaśniają mundurowi i apelują - Policja NIGDY nie prosi o przekazywanie pieniędzy, nie wyrzucanie ich przez okno ani nie wieszanie na płocie! Słyszysz taką prośbę? Rozłącz się! To oszustwo!







































