- Kolejne akcje planujemy już w czerwcu. Będą odbywać się jednocześnie przy wszystkich centrach logistycznych Dino Polska w kraju, w tym również w Krotoszynie. Mogą one powodować większe utrudnienia dla użytkowników dróg znajdujących się w pobliżu tych obiektów - poinformował w mediach społecznościowych OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu.
Pierwszego dnia protestu podpisano protokół rozbieżności w kolejnym sporze zbiorowym. W najbliższym czasie mają odbyć się mediacje.
- Jesteśmy gotowi do rozmów w każdej chwili. Problemów zgłaszanych przez pracowników jest tak wiele, że wymagają one natychmiastowych działań. Dotyczą one między innymi niskich wynagrodzeń, które nie odpowiadają rosnącym kosztom życia ani zakresowi obowiązków wykonywanych przez pracowników - informuje Związek.
- Podczas protestu wręczyliśmy założycielowi Dino Polska siatkę buraków. To symbol skali naruszeń prawa w firmie, o których informuje już Państwowa Inspekcja Pracy. Według ustaleń Inspekcji stwierdzono ponad 1300 naruszeń przepisów, a kontrole nadal trwają - zaznacza organizacja.
Wśród najpoważniejszych problemów wskazywane jest m.in.: niskie wynagrodzenia, wywieranie presji na pracowników, dyscyplinowanie i zwiększanie wydajności pracy przy wykorzystaniu monitoringu zakładowego, nadmierne obciążanie obowiązkami, ogromne braki kadrowe, brak polityki antymobbingowej, bezprawny brak Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz naruszanie przepisów ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, w tym bezprawną odmowę udostępnienia dokumentacji niezbędnej do przeprowadzenia strajku generalnego.
- Skala tych naruszeń jest tak duża, że możliwe jest przeprowadzenie pierwszego strajku generalnego bez obowiązkowego referendum strajkowego. W takich okolicznościach prawo dopuszcza takie działania - dodaje OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu.
































