Po standardowym „halo” w słuchawce rozległ się cichy, spokojny, kobiecy głos ze słowami „mieliśmy wypadek”. Na pytanie - "kto dzwoni?" - padła odpowiedź „mamo, mieliśmy wypadek”. A na stwierdzenie - "to raczej pomyłka", osoba dzwoniąca się rozłączyła. I na tym byłby koniec, bo przecież każdy może pomylić numer telefonu... Jednak kilka godzin później, kiedy domownicy już spali, telefon zadzwonił ponownie. I padły te same słowa…
Niestety telefon, na który dzwoniono nie wyświetla numeru połączenia przychodzącego, dlatego nie jesteśmy w stanie go podać.
Z pozyskanych przez nas informacji wynika, że inne osoby w naszym powiecie, również odebrały takie niepokojące połączenia. I padły prośby o pieniądze.
Krotoszyńska policja potwierdza, że w tym tygodniu było kilka podobnych prób oszustw.
Telefon z informacją o wypadku zapewne wzbudza silne emocje. I pod ich wpływem możemy nie myśleć racjonalnie. A to daje duże pole do manewru oszustom. Warto zadzwonić lub napisać osobiście do bliskich, oczywiście po rozłączeniu się z rozmówcą, aby upewnić się, że wszystko z nimi w porządku. Dajcie również im znać, by uważali na tego typu połączenia.
Wrócimy do tematu - czekamy na więcej informacji z policji.





































