Marian Włosik mieszka w Gorzupi, gdzie prowadzi 17 ha gospodarstwo. Przez osiem lat pełnił funkcję sołtysa wsi. Jest także obecnym radnym powiatowym. 10 lat spędził też w Mahle, gdzie pracował na odlewni. Aktywnie działa w Strzeleckim Bractwie Kurkowym w Roszkach, jest członkiem ROMB-u (Ruch Obywatelski Miłośników Broni). Należy do Solidarności działającej przy wspomnianej krotoszyńskiej firmie Mahle oraz działa w Ochotniczej Straży Pożarnej w Gorzupi. Nie zgadza się z narzucaną przez UE wspólną polityką rolną pn. Europejski Zielony Ład. Stąd uczestniczył w organizowanych ostatnio rolniczych protestach. - Nie jestem za wyjściem Polski z Unii Europejskiej, ale jestem przeciw zmianom, które zmierzają - moim zdaniem - w złym kierunku. To nie jest ta sama Unia, która była na początku. Powinniśmy wrócić do korzeni lub zapytać się Polaków w referendum czy chcą opuścić Unię Europejską - przekonuje Marian Włosik.
W mijającej kadencji należał do jednych z najaktywniejszych radnych, a klub PiS, którego jest członkiem, złożył ponad połowę wszystkich wniosków i interpelacji. - Sporo z tych rzeczy udało się nam zrealizować, aczkolwiek będąc w opozycji wcale nie było to łatwe. Muszę jednak dodać, że jest to też dużą zasługą rządów Prawa i Sprawiedliwości, bowiem pieniądze, które trafiły do naszego powiatu pomogły na zrealizowanie wielu oczekiwanych przez mieszkańców inwestycji - zaznacza.
Zrealizowane zadania
Za najważniejsze z nich wymienia pozyskanie 8,5 mln zł na realizację zadań w szkołach ponadpodstawowych. - Z tych środków udało się m.in. uregulować naglący temat kanalizacji w I Liceum Ogólnokształcącym im. Hugona Kołłątaja, czy stworzyć infrastrukturę do nauki zawodu w Zespole Szkół Ponadpodstawowych im. J. Marcińca w Koźminie Wielkopolskim - wyjaśnia M. Włosik. - Wielokrotnie składałem także wnioski i interpelacje dotyczące spraw bieżących, jak choćby obcinka drzew przy drogach, poprawy organizacji ruchu, budowy chodnika w Gorzupi. Ubolewam nad niezałatwioną sprawą otwarcia stacji paliw przy ulicy Benickiej w Krotoszynie. Mieszkańcom zależy na tym, aby ograniczyć jej otwarcie w godzinach nocnych. Udało się jednak, po mojej interwencji, pozytywnie uregulować temat braku lekarza okulisty dostępnego dla mieszkańców naszego powiatu na NFZ - stwierdza. Wśród załatwionych spraw wymienia także pozyskanie środków na kolejne placówki oświatowe w powiecie: SOSW w Borzęciczkach i SOSW w Konarzewie, MOW w Koźminie Wlkp., na drogi: Gorzupia - Tomnice, Kobylin - Górka (pozyskane 6,5 mln zł), w Borzęcicach (1 mln zł), a także budowa ulicy Langiewicza w Krotoszynie, czy pozyskanie miliona złotych i remont wspólnie z gminą ul. Stawnej w tym mieście. Wkrótce rozpocznie się także przebudowa drogi w Roszkach. Wartość tego zadania wynosi 920 tys. zł.
Łącznie w latach 2018-2023 z budżetu państwa, dzięki zaangażowaniu radnych z klubu Prawa i Sprawiedliwości, do powiatu krotoszyńskiego trafiło ponad 212 mln zł.
Plany na następną kadencję
- Tegoroczny budżet poparliśmy, bo taka była potrzeba, ale bardzo mało środków jest przeznaczonych na drogi. W razie znalezienia funduszy zewnętrznych, to nie mamy pieniędzy na wkład własny - ubolewa radny powiatowy. Dodaje także, że Powiatowy Zarząd Dróg w obecnej formie nie może funkcjonować, potrzebne są zmiany w jego organizacji. I to kwestią związaną z drogami, poprawą ich stanu w powiecie, mimo niewielkich środków przeznaczonych na ten cel, zamierza się zająć w nowej kadencji. Choć, tak naprawdę będzie to kontynuacja obecnych działań.
Drugą rzeczą, niezmiernie ważną dla wszystkich mieszkańców jest opieka zdrowotna. - Bardzo leży mi na sercu nasz szpital powiatowy. Dobrze, że udało się nam go rozbudować i że wzbogacił się o nowy sprzęt. Nie może być jednak tak, że brakuje lekarzy, a pacjenci narzekają na opiekę. Swego czasu interweniowałem już odnośnie karetki pogotowia, w której powinien znajdować się lekarz, a jak się okazało, do wezwań jeździli sami ratownicy medyczni.
Ostatnia kwestia, którą porusza radny, to wojna w Ukrainie. - Każdy z nas solidaryzuje się z cierpiącymi w tym kraju z powodu napaści Rosji. Bardzo dużo my, jako zwykli ludzie, przyjmując uchodźców zza naszej wschodniej granicy, pomogliśmy Ukraińcom. Wiele pomocy poszło też od naszego państwa, choćby w postaci uzbrojenia. Nie godzę się jednak z tym, żeby nasi chłopcy i mężczyźni byli wysyłani na wojnę - zaznacza. W bardzo ważnej kwestii bezpieczeństwa mieszkańców powiatu M. Włosik zwraca uwagę na schrony. - Podczas jednej z sesji Rady Powiatu Krotoszyńskiego, tuż po wybuchu wojny, złożyłem wniosek dotyczący ilości schronów, ich dostępności dla mieszkańców oraz ich stanu technicznego. Otrzymałem odpowiedź, że jest to poufna informacja - stwierdza i dodaje, że jest to trochę niedorzeczne, bowiem w razie kataklizmu mieszkańcy pozostaną pozostawieni sami sobie...




























