W pielgrzymce uczestniczyli biegacze z Koźmina i towarzyszące im rodziny oraz pilotka rowerowa. Grupa dziewięciu biegaczy miała do pokonania 42 km. Trasa prowadziła drogami o małym natężeniu ruchu: Koźmin Wielkopolski, Psie Pole, Skałów, Wrotków, Serafinów, Kaczagórka, Borzęciczki, Pogorzałki, Wyrębin, Głoginin, Siedmiorogów, Zalesie, Strzelce Wielkie, Piaski, Gostyń.
Sztafeta wybiegła o godzinie 11.00 z koźmińskiego Rynku, a biegaczy pobłogosławił nowy proboszcz Borzęciczek, ks. Artur Kułton. Pielgrzymów przywitali gostyńscy księża o godzinie 16.05. O 17.00 uczestniczyli w mszy świętej, przedstawiając intencję pielgrzymkową - prośba o ustanie pandemii i podziękowanie za prymasa tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Po mszy pielgrzymi mogli zapoznać się z historią bazyliki świętogórskiej. - To była piękna inicjatywa organizatorów - powiedziała po biegu Joanna Szyszka-Stachowska. - Przyjacielską atmosferę podczas biegu i cel pielgrzymki oceniam bardzo wysoko. Już dziś mogę stwierdzić, że za rok jestem gotowa do pielgrzymki - dodała. - Było mega - za rok będę na pewno - stwierdził krótko i zdecydowanie Mirosław Zawada.
Pomysłodawcami i organizatorami pierwszej biegowej pielgrzymki byli koźminianie Grzegorz Pierzchała i Marcin Borowczyk. Ten pierwszy zaprawiony jest w organizacji pielgrzymek biegowych, bowiem od 20 lat uczestniczy w pielgrzymce na trasie Kobierno - Częstochowa. Marcin Borowczyk biega z pielgrzymami z Kobierna od trzech lat. Panowie postanowili zorganizować bieg długości maratonu już w roku ubiegłym. Niestety, panujący wszędzie koronawirus to uniemożliwił. Ten rok okazał się łaskawszy i pielgrzymka doszła do skutku.
Pielgrzymi pokonali łącznie dokładnie 202 kilometry. Każdy z nich miał w nogach około 25 kilometrów, a rekordzista 36.


































