Listy do redakcji

Losy Antoniego Skrzypniaka - powstańca wielkopolskiego, żołnierza wojny polsko-bolszewickiej, więźnia gułagu, żołnierza armii Andersa...

Losy Antoniego Skrzypniaka - powstańca wielkopolskiego, żołnierza wojny polsko-bolszewickiej, więźnia gułagu, żołnierza armii Andersa...
Zdjęcie: Antoni Skrzypniak - 1946 r. w mundurze i 1980 r. na weselu u swojego brata.

Z naszą redakcją skontaktował się Piotr Skrzypniak, wnuk powstańca wielkopolskiego, żołnierza wojny polsko-bolszewickiej, więźnia gułagu, żołnierza armii Andersa. Jego dziadek Antoni, przez wiele lat mieszkał w Krotoszynie i pracował w miejscowych zakładach mięsnych. Oto, co pan Piotr napisał w liście do redakcji.

Chcę przedstawić historię wieloletniego mieszkańca Krotoszyna, mojego dziadka Antoniego Skrzypniaka. Mieszkał na Rynku pod numerem 31. Do czasu przejścia na emeryturę w 1966 roku pracował w Zakładach Mięsnych w Krotoszynie.

Urodził się 18 stycznia 1901 w Czerminku koło Gołuchowa. Podczas powstania wielkopolskiego, wraz z swoim młodszym o pół roku kuzynem z Czerminka Romanem Skrzypniakiem (w powstaniu od 14.01 1919 r., 8 Pułk Strzelców Wielkopolskich) wstąpił do wojska. Dziadek pozostał w wojsku jako żołnierz zawodowy. Po skończeniu szkoły podoficerskiej jako osadnik wojskowy został wysłany do Grodna. W 1925 roku ożenił się i miał trójkę dzieci. Dziadek doszedł przed wojną w II Rzeczypospolitej do stopnia starszego sierżanta, wyżej już nie mógł awansować.

W życiorysie - zamieszczonym w dalszej części, który z innymi dokumentami osobowymi z akt zakładu pracy zdołała dla mnie uratować przed likwidacją moja koleżanka ze studiów - w suchych faktach przedstawia w skrócie swoje losy. Z tego życiorysu można wyciągnąć wiele wniosków dotyczących jego osobiście, ale i czasów w jakich przyszło mu żyć. Wymaga to konfrontacji i komentarza.

W konfrontacji z usłyszanymi opowiadaniami i faktami, napisany suchy życiorys daje niepełny obraz całości losów mojego dziadka. Pisany był w sposób, który pozwalał na uzyskanie pracy, omijał wszelkie tematy kontrowersyjne dla ówczesnych stalinowskich władz. Wielokrotnie z ojcem, w latach 70-dziesiątych, odwiedzałem dziadka w Krotoszynie, gdzie mieszkał przy Rynku. Charakterystyczna postać w oknie pod 31 numerem na pierwszym piętrze, gdzie na poduszce dziadek spoglądał na Rynek. Grałem z nim w szachy ręcznie wystrugane w czasie wojny. Przy tej okazji jak rozmawiał z ojcem wiele się dowiedziałem, co nigdy nie było zapisane w żadnym oficjalnym życiorysie. Od dziadka w 1976 roku dowiedziałem się prawdy o Katyniu. Również wtedy pierwszy raz dowiedziałem się o jego udziale w powstaniu i wojnie 1919 i 1920 roku, gdy przy szachach powiedział „jak pogoniliśmy w 20-tym bolszewików”, na co ojciec zaczął go uciszać. Dziadek za tą wojnę otrzymał Krzyż Walecznych (w archiwach wojskowych w aktach żołnierzy odznaczonych w 1919-1920 znajduje się wpis sygn. akt 104/s-389). Pomimo swoich doświadczeń z dzieciństwa i braku możliwości, jakich wówczas nie miała większość ludzi - początek XX wieku, rodzina wielodzietna, czas zaborów wieś, żadnych perspektyw, bieda, dziewięcioro dzieci - to była rzeczywistość w której się wychowywał dziadek w Czerminku, koło Gołuchowa, gdzie się urodził. Pomimo tego, że pracował od 13 roku życia wraz z ojcem jako robotnik rolny w majątku Borucin, gdy tylko odradzająca się Polska była w potrzebie zgłosił się ochotniczo do wojska, gdzie służył nieprzerwanie do 1946 roku.

 

Zapis w kolekcji akt osób odznaczonych za wojnę 1919 i 1920 roku - Wojskowe Biuro Historyczne.

 

Zgodnie z wiedzą jaką posiadam, dziadek aż do 1956 roku miał problemy z władzą. Pracował od powrotu z Anglii w 1947 r. (kolekcja akt żołnierzy powracających z PSZ na Zachodzie Wojskowe Biuro Historyczne 1945-1948 poz. 9445) u brata w gospodarstwie. Odszukał rodzinę i wrócił do Polski. Do 1951 roku nie mógł nigdzie znaleźć zatrudnienia, jako "element podejrzany". Wielokrotnie był zatrzymywany przez UB. Otrzymał pracę dopiero w 1951 r., jako asystent kontraktacji świń w Zakładach Mięsnych w Krotoszynie.

 

Zachowany dokument zawiadomienia z prokuratury o umorzeniu śledztwa przeciwko Antoniemu Skrzypniakowi.

 

Potwierdzenie z akt IPN-wykaz osób represjonowanych w obozach na bazie dokumentów sowieckich.

  • Nazwisko: Skrzypniak
  • Imię: Antoni
  • Imię ojca: Stanisław
  • Rok urodzenia: 1901
  • Miejsce urodzenia: Czerminek

 

Lp.

Opis losów

Data Początek

Data Koniec

Kraj

Województwo

 

Miejscowość

1.

Areszt

1939-09-19

 

Litwa

 

 

Pałanga

2.

Obóz

 

 

Litwa

 

 

Wiłkowyszki

3.

Obóz

1940-07-16

 

Rosyjska FSRR

Smoleńska

 

Juchnów

4.

Obóz

1941-06-06

1941-07-27

Rosyjska FSRR

Murmańska

 

Ponoj

5.

Obóz

 

 

Rosyjska FSRR

Iwanowska

 

Suzdal

6.

Anders

1941-09-04

 

Rosyjska FSRR

Saratowska

 

Tatiszczewo

 

Jak pisze „19 września 1939 roku został internowany na Litwie, a po wkroczeniu Rosjan na Litwę w 1940 internowany do obozu”, co nie jest zgodne z moją wiedzą, że był w gułagu koło Murmańska. W wrześniu 1941 roku wstąpił do organizowanego przez gen. Andersa II Korpusu, z którym przeszedł cały szlak. W posiadaniu ojca było zdjęcie dziadka z gen. Andersem, ale zaginęło. Dziadek nie wspomina nic w życiorysie o udziale w bitwie o Monte Cassino, Bolonię i Anconę. Dziadek był żołnierzem 5. Wileńskiej Brygady Piechoty, 15. Wileński Batalion Strzelców „Wilków”. Ustaliłem to na podstawie spisu przyznanych Krzyży Monte Cassino, według numeracji nadawania ich po kolei poszczególnym jednostkom przez Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie (nr dziadka 17446 w spisie poz. 568, nr ewid. 1901/173). Bronił ojczyzny, walczył za nią. W zamian, po powrocie, spotykały go szykany. Nigdy nie należał do ZBOWiD-u, ani nie został odznaczony w PRL. W 1966 roku przeszedł na emeryturę, nigdy nie słyszałem od niego, żeby żalił się na swój los. Pragnę się upomnieć o niego i jemu podobnych, którzy bronili Ojczyzny i nigdy nie doczekali się sprawiedliwego potraktowania. Obecnie patrząc na to, za jakie zasługi są odznaczani niektórzy ludzie, tym bardziej uważam to za niesprawiedliwe, że zapomniano o ludziach, którzy całe życie poświęcili dla Polski.

 

Zeszyt ewidencyjny służby wojskowej 1919-1946 wystawiony w Anglii otrzymany od WBH.

 

 

Własnoręcznie pisany życiorys Antoniego pisany dla kadr Zakładów Mięsnych w Krotoszynie - 1951 rok.


Krzyż Antoniego z Monte Cassino nr17466 i napis Monte Cassino maj 1944 awers nr krzyża, rewers Monte Cassino maj 1944.

 

Dziadek miał jeszcze kilka odznaczeń: amerykańskich i angielskich, gdzieś posiadam baretki tych odznaczeń i ich nazwy, które ustaliłem będąc w muzeum w Poznaniu na Starym Rynku.

Niestety, Krzyż Walecznych również gdzieś zaginął.

Piotr Skrzypniak


Źródło: Materiały dostarczone przez Piotra Skrzypniaka


Z regionu


Czytaj również

iKrotoszyn.pl reklamy
ZAKĄTEK ZDROWIA

iKrotoszyn.pl reklamy
PIOTROWSCY - MAXSERWIS KROTOSZYN

iKrotoszyn.pl reklamy
LAGWOOD4

iKrotoszyn.pl reklamy
4yourcar - Sklep Motoryzacyjny w Krotoszynie

iKrotoszyn.pl reklamy
Polub nas na Facebooku - ikrotoszyn.pl