Grzegorz Majchszak w obecnej kadencji pełnił także funkcję II wiceprzewodniczącego rady. Postanowił jednak zrezygnować.
- Dla mnie była to trudna decyzja. Łezka w oku mi się zakręciła... Od 1998 roku, z przerwą jednej kadencji, byłem radnym. Więc ponad 20 lat byłem związany z samorządem - zdradza G. Majchszak. - Ale nie odmawia się takiemu człowiekowi, jak Marcin Zawieja (prezes Centrum Sportu i Rekreacji Wodnik w Krotoszynie - przyp. red.) - dodaje.
Rezygnacja z funkcji radnego była konieczna, bowiem 10 września G. Majchszak został zatrudniony na umowę o pracę właśnie w spółce miejskiej CSiR Wodnik. - Będę reprezentował pana prezesa i spółkę i wspólnie z prezesem podejmował decyzje - wyjaśnia.
W chwili złożenia rezygnacji przez Majchszaka, w krotoszyńskim samorządzie zrobił się wakat. Kto zatem zasiądzie na jego krześle? Pierwszym kandydatem jest osoba, która w wyborach na tej samej liście uzyskała kolejną liczbę głosów. A w tym przypadku jest to Sławomir Augustyniak.
- Dopóki nie otrzymam żadnego zapytania od komisarza wyborczego, to czekam - mówi Augustyniak, ale po chwili dodaje - oczywiście podejmę decyzję, że tak.
A jest to osoba dobrze znana w krotoszyńskim samorządzie. Augustyniak przez cztery kadencje zasiadał w radzie i działał w komisji budżetowo-gospodarczej. Jako "nowy" radny zamierza zająć się kwestiami związanymi z pozyskiwaniem bezzwrotnych środków unijnych, choć jak dodaje - obecnie jest już coraz mniej takich możliwości, jednak do dyspozycji samorządów są kredyty preferencyjne. Poza tym nieobce mu będą - jak sam stwierdza - tematy, które są bliskie ludziom, m.in. stan dróg, dozbrajanie terenów, a także oświata.
































