- Swój kilkudniowy pobyt zaczęliśmy od zwiedzania najciekawszych i najbardziej znanych miejsc turystycznych w tym pięknym mieście. Odwiedziliśmy i zobaczyliśmy między innymi Most Ponte Luís I, kościół Igreja de São Francisco, wieżę i punkt widokowy Torre dos Clérigos, fasadę kościoła Igreja do Carmo. Z portugalskiej kuchni spróbować mogliśmy francesinhy, portugalskich babeczek budyniowych (Pasteis de Nata), ryżu z owocami morza, sardynek, nie zabrakło także degustacji wina Porto - relacjonują krotoszynianie.
Głównym jednak celem, dla którego biegacze wraz z grupą kibiców z Krotoszyna pojawili się w drugim co do wielkości mieście Portugalii, był 20. Maratona do Porto. - Start jubileuszowej 20. edycji maratonu zaplanowany był między rondami z rzeźbą She Changes a Monumento, a D. João VI. Jednak 16 stopni Celsjusza o godz. 8.00 nie wróżyło dla nas nic dobrego na późniejszą fazę biegu, choć nasi kibice na ten temat mieli inne zdanie - opisują zawodnicy Krotosza. - Ponad 4 tysiące biegaczy z kilkunastu krajów, w tym spora grupa rodaków, musiała zmierzyć się z niełatwą trasą, ale również z bardzo wysoką temperaturą tego dnia. Nasza grupa mijała się kilkukrotnie na agrafkach, wspólnie pozdrawiając i wspierając w osiągnięciu celu, jakim jest ukończenie maratonu.
Ta sztuka udała się wszystkim startującym biegaczom krotoszyńskiego klubu, którzy z pewnością zasłużyli na słowa uznania. - Naprawdę nie było łatwo, w szczególności od 30 km do samej mety, gdzie czekał spory podbieg - dodają zawodnicy. A Polskę i klub reprezentowali: Marika Mroczkowska, Monika Sobkowiak, Bogdan Parysek wraz z wnukiem Bartkiem Andrzejczukiem, Błażej Zimmermann, Karol Mroczkowski, Artur Marek, Maciej Sobkowiak oraz Piotr Grzempowski.
Królewskiemu dystansowi towarzyszył bieg na 6 i 10 km, który ukończyła Agnieszka Zimmermann. - Małą ciekawostką jest to, że już kiedyś byliśmy w tym pięknym mieście na 13. Maratona do Porto. Tym samym nasza biało czerwona flaga znów zatoczyła krąg i powróciła po siedmiu latach w miejsce, w którym była - przypominają krotoszynianie.





































