Otóż w centrum Krotoszyna swoją siedzibę znalazł kolejny "urząd" noszący dźwięczną nazwę Ministerstwo Alkoholu. Nazwa prosta, od razu wskazująca interesantom zadania resortu. I bardzo dobrze, że powstało właśnie takie ministerstwo! Bo przecież do kotleta "coś" być musi... A wszystkim parówkowym skrytożercom mówimy nie! - cytując mistrza Bareję. Ale my przecież nie o parówkach...
Wracając więc do tematu i już bardziej poważnie - co dwa resorty, to nie jeden, i dzięki temu prestiż miasta zdecydowanie rośnie! Nie każda przecież stolica powiatu może poszczycić się, na swoim terenie, takimi placówkami.
Mamy nadzieję, że w krotoszyńskich ministerstwach interesantów nie brakuje i idąc za ciosem, w następnych latach, w mieście powstaną kolejne ciekawe resorty. Ścieżka została przetarta. Zachęcamy! A kto wie, może i Warszawkę skusi krotoszyński Rynek?
Samo jednak nic się nie zrobi. Potrzebny jest jakiś znak, sygnał, by ta informacja spod strzech dotarła do stolicy, parlamentu, Pałacu Prezydenckiego i nawet jeszcze wyżej. Apelujemy więc do burmistrza Krotoszyna, by jedną z arterii w mieście przemianował na Nowogrodzką! To będzie swego rodzaju symbol, wyróżnik, który z pewnością dotrze do wiadomo, czyjego ucha. A wtedy, to już z górki, albo i nie...




































