- Jest to obiekt, który odwiedzamy już trzeci raz w tym sezonie. Każdy z zawodników miał okazję na nim jeździć. Stawka w kategorii Baby Rok, gdzie startuje Franek, jest coraz bardziej wyrównana i robi się naprawdę ciasno w czasach jakie uzyskują najmłodsi zawodnicy - mówi Mateusz, tata Franka.
Tradycyjnie piątek podczas weekendowego wyścigu jest dniem treningowym. Czas w tym dniu załoga poświęca, aby sprawdzić warunki na torze i przygotować pod nie ustawienia gokarta. W tym dniu KM Racing Team zaliczył sześć wyjazdów, w tym cztery pełne. Na pierwszym zespołowi przytrafiła się awaria, która uniemożliwiła Frankowi dokończenia sesji. Podobna sytuacja miała miejsce na koniec dnia z tym, że wówczas młody kierowca w ogóle nie wyjechał na ostatnią sesję treningową.
- Sobota rozpoczęła się od dwóch wyjazdów treningowych, kwalifikacji oraz dwóch biegów wyścigowych. W kwalifikacjach Franek zajął 14. miejsce, a w pierwszym wyścigu awansował na 11. pozycję. Niestety, pech spotkał nas również w sobotę. Na okrążeniu wyjazdowym zgasł silnik i Franek nie wystartował do drugie wyścigu dnia tracąc tym samym swoją 11. pozycję. Niedziela to diametralna zmiana pogody na deszczową. Do pierwszego wyścigu tego dnia Franek startuje z 18. pozycji (koniec stawki), ponieważ nie ukończył ostatniego wyścigu w sobotę. Podczas tych trudnych warunków udaje mu się zaliczyć dobry wyjazd i awansować na miejsce 14. Drugi wyścig tego dnia poszedł Frankowi zdecydowanie gorzej i spadł na pozycję 15 - relacjonuje M. Ciesiółka.
Już w najbliższy weekend, 20-21 lipca załoga KM Racing Team wystartuje w V rundzie Rok Cup Poland na torze w Toruniu.
- Bardzo dziękujemy naszym kibicom za doping oraz firmom, które pomagają nam w tym sezonie, a mowa tu o firmach: Agencja BiW Ubezpieczenia, Tablice24.com.pl, Gazeta Internetowa iKrotoszyn.pl, firmie Jotkel, MC TEAM Agencja Interaktywna - dodaje.

































