- Kierowca peugeota, mimo iż na sygnalizator cały czas pokazywał czerwone światło, kilkukrotnie ruszał i zatrzymywał pojazd. Po zmianie barwy na zieloną, siedzący za kierownicą boxera mężczyzna ruszył w kierunku Koźmina Wielkopolskiego. Jednak jego jazda daleka była od idealnej. Auto co chwilę zjeżdżało na prawe pobocze, a w Koźminie kilkukrotnie odbiło się od krawężnika. Taki styl jazdy oraz fakt, że mężczyzna bez powodu to przyspieszał to zwalniał, zwrócił uwagę jadącego za nim policjanta. Asp. Michał Mielcarek powiadomił telefonicznie dyżurnego z Komendy Powiatowej Policji w Krotoszynie o swoich podejrzeniach co do stanu nietrzeźwości kierowcy i kontynuował jazdę za nim ponieważ sam nie miał możliwości wyprzedzenia i zatrzymania wymienionego pojazdu - informują mundurowi. - W pewnym momencie kierowca peugeota zjechał na pobliską stację paliw. Policjant wykorzystał ten moment, zjechał za podejrzanie zachowującym się kierowcą i gdy ten zatrzymał auto, asp. Mielcarek podszedł do niego i wyjął kluczyki ze stacyjki peugeota.
Kilka minut później na miejscu zjawił się patrol policji, który przejął mężczyznę od nieumundurowanego funkcjonariusza.
Przeprowadzone badanie potwierdziło, że mężczyzna spożył sporą ilość alkoholu. W jego organizmie było ponad 2,5 promila alkoholu. 38-letni mieszkaniec powiatu krotoszyńskiego został przewieziony do komendy w Krotoszynie. Za popełnione przestępstwo grożą mu trzy lata pozbawienia wolności i utrata prawa jazdy na okres trzech lat.
Warto dodać, że ten sam funkcjonariusz jarocińskiej komendy w grudniu ubiegłego roku, również wracając do domu po zakończonej służbie, zatrzymał nietrzeźwego sprawcę wypadku drogowego.






































