Po wspaniałym finiszu, godnym mistrza, drużyna ROsmosis-Wawrzyniak KKS Astra Krotoszyn pokonała we własnej hali zespół KS Volley Żerków 3:2.
Krotoszyńscy siatkarze przyzwyczaili już nas do nerwówek w końcówkach setów. Tak też było tym razem. Wygrana w czwartym, emocjonującym secie, pozwoliła podopiecznym trenerów Łukasza Przybylaka i Tobiasza Kubickiego, walczyć w tie-breaku o kolejne cenne punkty. Początek tej partii niestety nie przebiegał po myśli gospodarzy. Przyjezdni prowadzili już nawet czterema oczkami, gdy nagle w połowie seta nastąpiło przełamanie. Krotoszynianie niesieni dopingiem kibiców zaczęli zdobywać punkty seriami. To był wielki comeback w wykonaniu biało-niebieskich!
MVP spotkania - Piotr Dostatni (Astra)
ROsmosis-Wawrzyniak KKS Astra Krotoszyn - KS Volley Żerków
3:2 (21:25, 25:19, 17:25, 27:25, 15:13)
Kolejne spotkanie siatkarze Astry rozegrają w najbliższą niedzielę o godz. 15.00 w hali przy ul. Młyńskiej w Krotoszynie. Ich przeciwnikiem będzie zespół LOMS Joker Piła 2. Rywal niewygodny, z poukładaną grą, ale obecnie zajmujący miejsce tuż za Astrą w ligowej tabeli.
Po tym meczu Krotoszynianie zagrają jeszcze w środę 28 stycznia w Poznaniu z Energetykiem 2 oraz na zakończenie rundy zasadniczej przed własną publicznością z beniaminkiem Energonem Atebis Volleyball Club Koło.
Ostatnia wygrana i fakt, że nasi siatkarze mają o jeden mecz mniej rozegrany od czołówki sprawia, że końcówka rundy zapowiada się bardzo emocjonująco i pozwala patrzeć z nadzieją na awans do fazy pucharowej i walki o obronę mistrzowskiego tytułu.

*źródło: poznan.volleystation.com





































