- Tradycja Snutek była znana w Golinie prawdopodobnie już w XV wieku. Badania etnograficzne wykazały, że haft goliński powstał niezależnie – jest to oryginalny zamysł, wykonanie cechujące wyłącznie ten region Polski, za sprawą czego Snutki wyróżniają się w skali całego kraju. Gdy haft zaczął zanikać, ówczesna dziedziczka Goliny, Helena Moszczeńska - która zachwyciła się tą unikalną sztuką ludową, przybywając do miejscowości pod koniec XIX w. - uznała, że trzeba wskrzesić to, co stanowiło potęgę narodu - jego tradycję. Miała świadomość, iż nie jest to zwykła praca ani rękodzielnictwo - lecz coś bardziej ważnego. Tradycja, która do dziś przenika całą wieś, stanowiąc o jej tożsamości. Zorganizowała w dworze kursy, zachęcając młode dziewczęta nie tylko do operowania wzorami starszych hafciarek, ale do opracowywania i poszukiwania własnych. Haftu zaczęto używać już nie tylko do zdobienia odzieży na specjalne okazje, ale do dekorowania serwet, obrusów domowych i sakralnych - informuje krotoszyńska książnica.
W ten sposób tradycja zaczęła się odradzać. Snutkami udało się zainteresować coraz więcej młodych kobiet, co było bardzo istotne. Podczas drugiej wojny światowej dziedziczka została wysiedlona i wywieziona do Opoczna. Wkrótce ciąg dalszy tej historii...
Uczestniczki warsztatów intensywnie pracują nad golińskim haftem. Jest to praca trudna, czasochłonna i wymagająca skupienia. Pierwsze efekty są już widoczne.
































