Oferta Renpro była najkorzystniejsza, ze wszystkich złożonych, ale i tak dla gminy są to kosmiczne pieniądze.
- Łączna kwota zamówienia opiewa na 2.761.668,08 zł. Dla porównania, z poprzednim dostawcą w analogicznym okresie, wartość umowy wynosiła 659.564,46 zł. Zatem widać, że wzrost jest znaczny - alarmuje włodarz gminy.
- Stoimy przed ogromnym wyzwaniem i nie ma wątpliwości co do tego, że musimy poszukać oszczędności. Już to robimy w naszych jednostkach. Niestety, naszym największym kosztem jest oświetlenie uliczne i tu musimy znaleźć rozwiązanie. Na pewno nie będzie tak, jak w innych gminach, że całkowicie wyłączymy oświetlenie. Na chwilę obecną myślimy o częściowym ograniczeniu. Na pewno zostaną lampy przy przejściach dla pieszych, na skrzyżowaniach i w newralgicznych punktach - informuje T. Lesiński.
O problemach związanych z kryzysem energetycznym w gminie Kobylin i pozostałych samorządach w powiecie krotoszyńskim informowaliśmy już wcześniej w artykule:
W których gminach w nocy zgasną uliczne latarnie? Co z ogrzewaniem w szkołach? Czy powróci zdalne nauczanie?
Burmistrz Kobylina odbył wstępne rozmowy z przedstawicielami firmy Enea Oświetlenie sp. z o.o., która zarządza oświetleniem ulicznym w gminie. Omówione zostały kwestie kosztów ewentualnego wyłączania lamp i krótszego okresu świecenia. - Trzeba mieć świadomość, że każda zmiana godziny, czyli zmiana na zegarze sterującym lampami rodzi koszty. Łącznie dla całej gminy przestawiane zegarów kosztuje około 40 tys. zł. By móc podjąć decyzje, które z lamp będą ewentualnie wyłączone, w najbliższym tygodniu pracownicy urzędu będą objeżdżać wsie i miasto. Proszę śledzić stronę www.kobylin.pl, tam będą pojawiały się bieżące informacje.


































