Zalana część boiska spowodowała odwołanie zaplanowanych na ten dzień treningów młodych piłkarzy. To nie pierwsza taka sytuacja. O podobnym zdarzeniu pisaliśmy już w 2021 roku. Poniżej link do artykułu.
"Jesteśmy świadomi częściowego podtopienia boiska treningowego na Błoniu". Okazuje się, że boisko jest zdrenowane...
Czy od tego czasu nic się nie zmieniło? Czy władze nie wyciągnęły konsekwencji wobec wykonawcy? Poniżej odpowiedź, którą otrzymaliśmy z Wydziału Inwestycji i Rozwoju Urzędu Miejskiego w Krotoszynie.
- Z obserwacji poczynionych od momentu oddania obiektu do użytku można wywnioskować, że do częściowego podtopienia płyty boiska treningowego dochodzi w rezultacie długotrwałych (kilku lub kilkunastogodzinnych) i obfitych opadów deszczu. Zjawisko to nasila się gdy grunt wokół boiska jest przesiąknięty wodą opadową lub roztopową, a więc najczęściej w okresie około zimowym. Z taką dokładnie sytuacją mieliśmy do czynienia 5 lutego bieżącego roku, kiedy intensywny opad deszczu trwał przez większość nocy, aż do godzin popołudniowych. Po intensywnym opadzie odwodnienie podtopionej części boiska, w zależności od warunków atmosferycznych trwa zazwyczaj kilka godzin, w skrajnych przypadkach kilkanaście - wyjaśnia Damian Wagner.
- Sama zastoina jest spowodowana głównie specyfiką terenu w którym obiekt powstał i warunków hydrogeologicznych. Konstrukcja płyty powoduje, że woda potrzebuje określonego czasu do przesiąknięcia do warstwy, w której znajduje się sieć drenarska - dodaje przedstawiciel krotoszyńskiego magistratu.
Okazuje się także, że w 2022 roku wykonawca robót, w ramach udzielonej gwarancji, w celu skrócenia czasu odwodnienia bocznej płyty, wykonał bezpłatnie dodatkową nitkę drenażu wzdłuż zachodniego boku boiska. - Przeprowadzone inspekcje kamerą potwierdzają, że drenaż jest drożny i działa prawidłowo - stwierdza D. Wagner i dodaje, że obecnie we współpracy z wykonawcą i projektantem rozważane są kolejne propozycje usprawnienia odwodnienia.
































