- Dotarł do nas film z TikToka, na którym młody człowiek - dla poklasku znajomych - niszczy murawę na naszym stadionie - informuje spółka.
Jak podkreślają przedstawiciele Wodnika, sytuacja jest wyjątkowo przykra, tym bardziej że tuż obok stadionu znajdują się skatepark i pumptrack - miejsca stworzone właśnie po to, by młodzież mogła bezpiecznie i w sposób odpowiedzialny spędzać czas, nie niszcząc wspólnej infrastruktury.
- Nasi pracownicy każdego dnia dbają o to, aby piłkarze Astry Meble Stolrus Krotoszyn i wszyscy sportowcy mogli korzystać z jak najlepszych warunków do treningów i rozgrywek. Nie zgadzamy się, by ich praca i zaangażowanie były niszczone przez bezmyślne zachowanie - podkreśla CSiR Wodnik.
Zarząd spółki przypomina, że wandalizm na obiektach sportowych to problem, z którym niestety trzeba mierzyć się coraz częściej. Każdy akt zniszczenia oznacza dodatkowe koszty, stratę czasu i wysiłku, które zamiast na rozwój infrastruktury, muszą być przeznaczane na jej naprawę.
- To wszystko jest dla Was. Dbajmy o nasze wspólne dobro i powiedzmy stanowcze „NIE” dla wandalizmu! - apelują pracownicy i kierownictwo spółki.
Do sprawy zniszczonej przez rowerzystę murawy odnosi się bezpośrednio prezes Wodnika. - Sprawdziliśmy i zabezpieczyliśmy monitoring, a sprawę przekazaliśmy na policję - wyjaśnia naszej redakcji Marcin Zawieja. - Ideą naszego krótkiego filmu było pokazanie, że nie był to jedyny wybryk chuligański. Na Błoniu są graffiti, hala jest również niszczona. Film ma pokazać, że jesteśmy przeciwko takim zachowaniom - wskazuje szef Wodnika.
Wandalizm to nie tylko brak szacunku dla czyjejś pracy, ale także brak odpowiedzialności wobec całej społeczności. Obiekty sportowe w Krotoszynie powstały po to, by służyć mieszkańcom - dzieciom, młodzieży i dorosłym. Każdy akt zniszczenia to cios wymierzony w tych, którzy z pasją dbają o rozwój sportu i rekreacji w naszym mieście.
Warto o tym pamiętać, zanim ktoś kolejny raz zechce zdobyć kilka „lajków” kosztem wspólnego dobra.
































