Norbert Życki uczy się w popularnej Ceramie, czyli w ZSP1, na kierunku fotografia i multimedia. Śpiewa od blisko dekady, na swoje pierwsze zajęcia wokalne zaczął uczęszczać w wieku dziewięciu lat. A od dwóch lat trenuje swój głos w Talent Studio w Krotoszynie pod okiem Natalii Szymańskiej.
- Śpiewając uwielbiam przekazywać emocje słuchaczom. Bardzo lubię śpiewać ballady, takie piosenki też sam tworzę. „Inner Death”, czyli piosenka, którą wydałem i która jest moją propozycją do polskich preselekcji, to właśnie ballada, w której opowiadam o podjęciu ważnej decyzji i zakończeniu toksycznej relacji. Stawiam na swoim i rezygnuję z poświęcania siebie dla kogoś innego - zdradza naszemu dziennikarzowi Norbert.
- Konkurs Piosenki Eurowizji oglądam tak naprawdę od dziecka i zawsze wyobrażałem sobie siebie na tej ogromnej scenie. W tym roku nie planowałem zgłaszać się do preselekcji, ale spontanicznie z ludźmi z mojej wytwórni stwierdziliśmy, dlaczego nie? To było bardzo szybkie, a zgłoszenie wysłaliśmy kilka dni przed zamknięciem naboru utworów. Poprzeczka jest bardzo wysoko, bo rywalizuję z największymi polskimi nazwiskami, m.in. z Justyną Steczkowską, ale wszystko traktuje jako dobrą zabawę i możliwość zdobycia nowego doświadczenia. Uważam, że jestem gotowy stanąć w polskich barwach na scenie w Szwecji. Wiem, jak chciałbym wyglądać, mam pomysły na wizualizacje i tancerzy. Pozostaje tylko trzymać kciuki! - mówi Norbert.
TVP zgłoszenia do udziału w konkursie przyjmuje dziś do godz. 22:00. Następnie specjalne jury wybierze polskiego reprezentanta i piosenkę. Na razie nie wiadomo, kiedy zostanie on ujawniony.


































