Likwidacja związana jest z niżem demograficznym, który dotyka całą Polskę. Do zamknięcia przeznaczone są porodówki, w których w ciągu roku rodzi się mniej, niż 400 dzieci. Takie oddziały mają już nie otrzymać finansowania z Narodowego Funduszu Zdrowia.
W samej Wielkopolsce dotyczy to kilku szpitali. - Na tej liście jest dziewięć szpitali wielkopolskich. Są to: Nowy Tomyśl, Ostrzeszów, Gostyń, Złotów, Chodzież, Oborniki, Rawicz, Wągrowiec, Turek. Całe szczęście nie ma na tej liście Krotoszyna - tłumaczy Stanisław Szczotka, wicestarosta krotoszyński. Tyle samo oddziałów ma zostać zamkniętych na Dolnym Śląsku. Na tej liście znajduje się m.in. pobliski Milicz.
Krotoszyńska porodówka od kilku lat znajduje się nieco powyżej kryterium 400 urodzeń:
- 2021 r. - 415 porodów
- 2022 r. - 436 porodów
- 2023 r. - 426 porodów
Wszystko wskazuje więc na to, że nasz oddział przetrwa.
Warto dodać, że MZ szykuje nowelizację ustawy, w myśl której szpitale powiatowe czeka restrukturyzacja. Ma ona polegać nie tylko na zmniejszeniu liczby porodówek, ale także na zmianie profilu oddziałów, by te bardziej odpowiadały lokalnym potrzebom. A tu zwraca się uwagę na coraz bardziej potrzebne oddziały opiekuńczo-lecznicze i geriatryczne.




































