Zawody rozpoczęły się od piątkowych treningów, które odbywały się zarówno po suchym, jak i mokrym torze. Dzień zakończył się pozytywnie dla krotoszyńskiej załogi, bez większych problemów.
- Udało się ustawić gokarta pod panujące warunki, a Franek prezentował bardzo dobre tempo. Sobota rano, to już trzy wyjazdy treningowe, gdzie tempo było bardzo dobre. Po nich przyszedł czas na bieg kwalifikacyjny, w którym Franek ustanowił najlepszy czas w kat. Baby Rok i zdobył P1, a więc do pierwszego wyścigu ruszał z pierwszej pozycji. Niestety, już na starcie stracił tę pozycję i spadł na 2 miejsce. Przez większość czasu walczył o pozycje nr 1, ale ostatecznie ukończył bieg na pozycji 2. Jak się później okazało zawodnik, który wygrał otrzymał karę 5 sekund za falstart. Tym samym Franek awansował na pierwszą pozycję - opisuje zmagania swojego syna, tata Mateusz.
Drugi wyścig tego dnia to bardzo dobry start Franka, utrzymanie pierwszej pozycji, oddalenie się od konkurentów i dowiezienie wygranej.
Niedziela rozpoczęła się o rozgrzewkowego wyjazdu, gdzie wszystko poszło zgodnie z planem. Przyszła pora na bieg nr 3.
- Tu również bardzo dobry start, obrona pozycji nr 1 i dowiezienie jej do mety. Czwarty wyścig, to niestety kolizja na samym starcie i spadek na ostatnią 15 pozycję. Wyścig ten udało się ukończyć na 10 lokacie odrabiając tym samym pięć miejsc. Ostatecznie Franek wygrał cały weekend zdobywając bardzo cenne punkty w całym cyklu Rok Cup Poland. Przez cały czas prezentując bardzo dobre i równe tempo w każdym wyścigu, czy też treningu - podsumowuje zmagania na torze w Bydgoszczy M. Ciesiółka.
Najbliższy wyścig po małej przerwie odbędzie się pod koniec lipca, również w Bydgoszczy.
- Bardzo dziękujemy naszym kibicom za doping oraz firmom, które pomagają nam w tym sezonie, a mowa tu o firmach: Agencja BiW Ubezpieczenia, Fundacja Projekt Sport, Tablice24.com.pl, Gazeta Internetowa iKrotoszyn.pl, firmie Jotkel, MC TEAM Agencja Interaktywna.


































