Sprawa od samego początku budzi wiele emocji i kontrowersji, szczególnie wśród mieszkańców wspomnianych miejscowości.
Za nami spotkanie w Brzozie, które odbyło się w sobotę. Z kolei wczoraj przedstawiciele krotoszyńskiego samorządu spotkali się z mieszkańcami Gorzupi. Problem, jak wskazywali przedstawiciele władz, dotyczy przede wszystkim pieniędzy, a dokładnie wzrostu wydatków gminy na oświatę, który w ostatnich latach wynosi 50 procent ich ogółu.
Oczywiście mieszkańcy Gorzupi zrozumieli przekaż płynący ze strony gospodarzy gminy. Mieli jednak sporo własnych argumentów i - jak się można było spodziewać - stanęli murem za swoją szkołą. Sala wiejska pękała w szwach i nikt nie nawet nie chciał słyszeć o zamiarze przekształcenia tej placówki. A ta od 1 września miałaby być uszczuplona o klasy IV-VIII. Z kolei właśnie ci uczniowie mieli mieć zapewnioną naukę w Szkole Podstawowej w Orpiszewie.
Ponad trzy godziny bitwy na argumenty z obu stron, ale wydaje się, że zwycięsko - z tej momentami ostrej wymiany zdań - wyszli "obrońcy" szkoły. Bowiem z ust Natalii Robakowskiej, burmistrz Krotoszyna, padła zapowiedź wycofania projektów uchwał dotyczących zamiaru przekształcenia wspomnianych placówek. Jak będzie? Przekonamy się w ciągu najbliższych kilku dni. Nie ma jednak co się oszukiwać. Od tematu związanego z reorganizacją sieci szkół w gminie Krotoszyn na długo się nie ucieknie i będzie on z pewnością niejednokrotnie przedmiotem burzliwych obrad.
Póki co, już dziś kolejne spotkanie w tej sprawie, tym razem w Świnkowie. A poniżej relacja filmowa z dyskusji w Gorzupi.
































