AKTUALIZACJA
Sytuacja wydaje się być bardzo poważna. Wczoraj, radny powiatowy Marian Włosik złożył na ręce przewodniczącego Rady Powiatu wniosek poniższej treści:
Zwracam się z wnioskiem o natychmiastowe zwołanie Społecznej Rady Szpitala wraz z radnymi i delegacją lekarzy pracującymi w naszym szpitalu. Krytyczna zagrażająca bezpieczeństwu zdrowotnemu naszych mieszkańców sytuacja wymaga pilnego działania nas wszystkich. Zagraża nam zamkniecie oddziałów z powodu braku personelu. Odziały wewnętrzny i S.O.R. - 1 października mogą zostać bez lekarzy.
Oczekuję, że Zarząd Powiatu i Dyrekcja SPZOZ przedstawi nam realny sposób na rozwiązanie tych problemów.
- Jest problem z lekarzami w krotoszyńskim szpitalu, ale ta sytuacja dotyczy całego kraju - mówi Paweł Radojewski, starosta krotoszyński - Po prostu nie ma lekarzy - dodaje i wskazuje, że z tego powodu zamykane są oddziały w wielu placówkach. - U nas najcięższa sytuacja personalna jest na oddziale wewnętrznym. Lekarze nie chcą wykonywać nadmiernej ilości godzin - dodaje.
To jednak nie jedyny problem. Nie od dziś wiadomo, że krotoszyński szpital boryka się z problemami finansowymi i zalega niektórym lekarzom z wynagrodzeniami. W rozwiązaniu tego problemu mógłby pomóc kredyt z Banku Gospodarstwa Krajowego, na udzielenie którego czeka placówka. Niestety, jak stwierdza starosta, decyzja w tej sprawie miała zapaść już w lipcu, tymczasem mamy już końcówkę września. - Czekamy tylko na odpowiedź z banku, bo przecież możemy skorzystać z innej oferty - dodaje.
Powyższy temat był poruszony po raz kolejny wczoraj, na komisjach Rady Powiatu Krotoszyńskiego. Jedną z osób, która zabrała głos był Marian Włosik. - Czy ktoś chce łapę położyć na tym szpitalu? - pytał radny wskazując, że obiekt jest przecież tyle, co po rozbudowie i remoncie... Rzecz jasna pytań było więcej.
Zatem, chcąc uzyskać więcej informacji w sprawie problemów, z którymi obecnie boryka się szpital, próbowaliśmy dziś skontaktować się telefonicznie z Beatą Maj, dyrektor SP ZOZ w Krotoszynie. Póki co, bezskutecznie. Wystosowaliśmy więc pytania na skrzynkę e-mailową.
W związku z tym przytaczamy nie potwierdzone informacje, które pojawiają się w przestrzeni publicznej. A z nich wynika, że jeśli do końca września nie uda się dojść do porozumienia z lekarzami, to oddział wewnętrzny zostanie zamknięty. Trudna sytuacja jest także na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.

































