Poradnik

Auto popowodziowe. Jak je rozpoznać i w jaki sposób uchronić się przed jego kupnem?

2021-08-20 08:08:00
Pojawiają się informacje dotyczące sprowadzania do Polski popowodziowych samochodów zza naszej zachodniej granicy. Jak rozpoznać takie auto, by potem ...nie żałować?

Na prośbę naszych Czytelników przypominamy artykuł, w którym radzimy, na co zwrócić uwagę w przypadku podejrzenia, że pojazd który mamy na oku, może pochodzić z terenów przez które przeszła fala powodziowa.

 

Samochód popowodziowy nie jest dobrą inwestycją. Na pierwszy rzut oka wszystko jest z nim w porządku, jednak w niespodziewanym momencie może się zepsuć. Takie auto po krótkim czasie może stać się jedną wielką skarbonką… Trzeba więc pamiętać, że taka oferta, nawet w przystępnej cenie, nie jest okazją, a jedynie złą inwestycją.

Niestety, autorzy wielu takich ogłoszeń nie wspominają słowem o tym. Dlatego najlepiej, przy okazji oglądania samochodu, na własną rękę dokładnie obejrzeć auto. Zwrócić należy uwagę na charakterystyczny zapach błota, który jest trudny do usunięcia. Sprzedający jednak będzie próbował za wszelką cenę go ukryć. Stąd ukryte w zakamarkach odświeżacze powietrza mogą być sygnałem, że właściciel chce zamaskować przykry zapach. Unosząca się w nadmiarze woń truskawki, wanilii, morskiej bryzy czy inna powinna nam dać trochę do myślenia.

 

W przypadku aut, które były zalane pod tapicerką, na drzwiach lub w bagażniku może pojawić się pleśń. Trzeba też przyjrzeć się, czy w trudno dostępnym miejscach nie pozostają ślady wody. Np. pod kołem zapasowym, pod wszelkimi plastikami czy w schowku. Również może pojawić się korozja pod samochodowymi dywanikami. Trzeba też uważać na elektronikę. Co prawda, w starszych autach, usterka np. radia nie musi mieć nic wspólnego z zalaniem. Za to w młodszych, niż 10 lat jest, to już podejrzane. Zwłaszcza, jeśli nie działają również kontrolki czy elektroniczna regulacja fotela. Sprzedający, który chce pozbyć się takiego samochodu łatwo idzie na negocjacje i chętnie schodzi z ceny. Zależy mu na jak najszybszym pozbyciu się kłopotu.


Czytaj również