Mężczyzna około godziny 15:00 wyszedł z domu. Miał udać się jedynie do fryzjera, jednak nie wrócił i przez kilka godzin nie nawiązywał kontaktu z rodziną. Zaniepokojeni bliscy zgłosili jego zaginięcie.
- W przekazanych policjantom informacjach nie było niczego, co jednoznacznie wskazywałoby, że młody mężczyzna może przeżywać kryzys emocjonalny. Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania. W wyniku podjętych czynności ustalono, że 21-latek może znajdować się w rejonie ul. Przemysłowej w Krotoszynie. Skierowany w to miejsce patrol odnalazł mężczyznę. Policjanci zauważyli u niego rany rąk. Funkcjonariusze udzielili mu niezbędnej pomocy i wezwali zespół ratownictwa medycznego. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie otrzymał specjalistyczną pomoc i opatrzono jego rany - informują krotoszyńscy mundurowi.
Policjanci przypominają:
- Kryzys emocjonalny bardzo często jest cichy.
- Nie każda osoba, która cierpi, mówi o tym wprost. Nie każdy, kto potrzebuje pomocy, potrafi powiedzieć: „Nie daję już rady”. Czasami na zewnątrz wszystko wygląda zupełnie normalnie, podczas gdy wewnątrz człowiek prowadzi bardzo trudną walkę.
- Dlatego rozmawiajmy z naszymi bliskimi. Pytajmy, jak się czują. Słuchajmy - naprawdę słuchajmy.
- I pamiętajmy, że krzywda nie zawsze zostawia widoczny ślad.
- Rana emocjonalna może być niewidoczna, ale może boleć dokładnie tak samo jak ta, którą widzimy.
- Nie oceniajmy. Nie bagatelizujmy. Nie mówmy: „inni mają gorzej” albo „weź się w garść”. Czasami najważniejsze, co możemy zrobić, to po prostu być obok i pozwolić drugiej osobie mówić.








































