iKrotoszyn.pl reklamy
iKrotoszyn.pl - reklamuj się w gazecie internetowej
iKrotoszyn.pl - reklamuj się w gazecie internetowej
iKrotoszyn.pl - reklamuj się w gazecie internetowej
iKrotoszyn.pl - reklamuj się w gazecie internetowej
iKrotoszyn.pl - reklamuj się w gazecie internetowej
iKrotoszyn.pl - reklamuj się w gazecie internetowej

Reklama - OSK AS Maria Maśniak

Informacje z pierwszej ręki z policji i straży pożarnej w Krotoszynie.


Informator rolniczy - dla rolnika

Reklama - Lombard Smok Krotoszyn - Gotówka od ręki - Skup złota, skup srebra
PARTNERZY - Fundacja Legalna Kultura

Informator rynku pracy
Ciekawostki

"Jako mała dziewczynka podbierałam tacie odżywki białkowe"

2020-11-06 14:11:00

Ma 17 lat i wraz z rodziną mieszka w Rozdrażewie. Od pewnego czasu osiąga spore sukcesy w sporcie sylwetkowym, w kategorii bikini fitness. Niedawno z Mistrzostw Świata w Rumunii wróciła z brązowym medalem. Od kiedy trwa jej przygoda z tą dyscypliną sportu? Jakie były jej początki i z jakimi wyrzeczeniami wiąże się uprawianie bikini fitness - to zdradza nam Oliwia Grzonka.

W jaki sposób kulturystyka i fitness zagościły w Twoim życiu?

Moja przygoda z tą dyscypliną sportu zaczęła się, kiedy w Krotoszynie otwarto nową siłownię „Teominę Sport“. Był to grudzień 2018 r. Tata zabrał mnie z sobą na trening. Wówczas już od roku trenowałam w domu z Chodakowską i zaczynałam interesować się zdrowym odżywianiem. „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci“, to powiedzenie, które idealnie może mnie opisać. Mój tata jako nastolatek dużo trenował. Marzył żeby wystartować w zawodach kulturystycznych. Jako mała dziewczynka podbierałam mu zawsze odżywki białkowe i razem z nim oglądałam gazetki kulturystyczne. Proszę wyobrazić sobie, jak zaświeciły mu się oczy, gdy powiedziałam, że chciałabym przygotować się do zawodów.

 

Na wieść, że córka chce podążyć śladami ojca, na pewno ucieszono się w rodzinnym gronie.

Ze strony najbliższych mam ogromne wsparcie, bez którego nie dałabym rady przygotowywać się do zawodów. Wspierają mnie nie tylko finansowo, ale przed wszystkim mentalnie. Są w każdej chwili słabości.

 

Sportowcy często podkreślają, że najtrudniejsze są początki, bo wymagają ogromnej samodyscypliny. Później jest już z górki.

Znaleźliśmy trenera. Zaczęłam dietę i trening. Byłam niesamowicie zmotywowana. Przygotowując posiłki, liczyłam wszystko co do grama, a o oblizaniu łyżeczki nie było mowy. Z różnych powodów trenerzy się zmieniali i obecnie współpracuję z Piotrem i Natalią Zielińskimi. Piotr jest doświadczonym i utytułowanym zawodnikiem, a Natalia to niesamowita dietetyczka. Oboje tworzą zgrany duet, który z pasją i pełnym profesjonalizmem przygotowuje zawodników.

 

Jakie wyrzeczenia życia codziennego wiążą się z uprawianiem bikini fitness?

Jak każdy inny sport, również ten wiąże się z poświęceniem i ciężką pracą. Jak widać po mojej sylwetce, bikini fitness to nie olbrzymia muskulatura z minimalną ilością tkanki tłuszczowej. W mojej kategorii najważniejsze są proporcje, odpowiednie zredukowanie tkanki tłuszczowej i prezencja sceniczna. Z kolei w drodze do osiągnięcia wymarzonej sylwetki najważniejsza jest dieta, trening siłowy, cardio i regeneracja. Temat treningu, tak jak i diety jest bardzo spersonalizowany. Najczęściej trenowałam 4-5 razy w tygodniu, dołączając do tego kilka jednostek cardio, a przed zawodami kręciłam cardio codziennie na czczo.

 

Dieta bardzo jest restrykcyjna?

Z doświadczenia wiem, że większość osób wyobraża sobie mają dietę jako monotonną, opartą głównie na ryżu i kurczaku. Jest jednak inaczej. W okresie poza startowym, na tak zwanej masie, gdy kaloryczność posiłków jest większa, moja dieta jest bardziej różnorodna, choć ciągle opiera się na produktach jak najmniej przetworzonych. Jest w niej również miejsce na pizzę z rodziną lub tradycyjny niedzielny obiad. Dopiero podczas redukcji, na kilka tygodni przed startem, dieta opiera się na kilku zaufanych produktach. Niektórzy zawodnicy wykluczają wówczas nabiał czy pieczywo, w zależności od organizmu.

 

Które partie ciała są Twoją najmocniejszą stroną?

Pośladki i uda! To zdecydowanie moja mocna strona. Jeśli chodzi natomiast o partię, której progress cieszy mnie najbardziej, to plecy. Na początku budowania sylwetki sprawiały mi one nie lada wyzwanie, nie potrafiłam poprawnie wykonywać ćwiczeń, na tę partię mięśniową.

 

Jesteś jeszcze juniorką, więc to dla Ciebie dopiero początek sportowej drabinki.

Jestem tegoroczną debiutantką, która od września odbyła 7 startów. Najważniejszym z nim był start na Mistrzostwach Świata Juniorów w Cluj-Napoka w Rumunii.

 

Zakończony ogromnym sukcesem.

Zdobyłam na nich brązowy medal w kategorii bikini fitness 16-20 lat do 166 cm.

 

Jak wysoko postawiłaś sobie sportową poprzeczkę?

Moim największym marzeniem jest powtórzenie sukcesu polskiej zawodniczki Ady Kaczmarek, która zdobyła kwalifikację na Mr. Olympie, najbardziej prestiżowe zawody kulturystyczne na świecie. Jest to pierwsza polska zawodniczka w kategorii bikini fitness, która weźmie udział w tych zawodach.

 

Które wydarzenie związane z Twoją dotychczasową karierą sportową, utkwiło Ci najbardziej w pamięci?

Nie zapomnę, gdy na Mistrzostwach Polski Juniorów podczas eliminacji do Mistrzostw Świata, prezes polskiego związku wyczytując nasze nazwiska stwierdził, że jest to śmietanka polskiego bikini. Stałam wówczas obok dziewczyn, które od dawna były dla mnie wzorem.Słyszeć swoje nazwisko wśród takiej elity... nadal mam ciarki na samą myśl!

 

Obecnie uczysz się w jednym z wrocławskich liceów. Jak godzisz pasję z nauką?

Jestem uczennicą drugiej klasy XIV LO we Wrocławiu, o kierunku biol-chem-mat. Przed zdalnym nauczaniem mieszkałam w internacie. Aby pogodzić pasję z życiem codziennym planuję sobie wszystko, a posiłki przygotowuję dzień lub nawet dwa dni wcześniej, tak aby wycisnąć z dnia jak najwięcej. Nie ukrywam, bywały momenty, gdy wychodziłam z internatu o 6 rano, szłam na siłownię skręcić cardio, na 7:25 na lekcje, do 16:00, a od razu po szkole trening siłowy.

 

Masz w ogóle czas na typowe, beztroskie życie nastolatki?

Tu już nie jest tak różowo. Czasu dla znajomych nie zawsze jest tyle, ile bym chciała. Nie wszyscy są w stanie to zrozumieć. Także nie przy wszystkich znajomych bez krępowania się wyciągnę swój pojemnik z jedzeniem, choć z czasem coraz mniej przejmuję się opinią innych osób, a trzeba pamiętać, że jestem dość specyficznym „gościem“, który zawsze przyniesie swoje jedzenie i picie. Niestety trzeba się liczyć z tym, że każdy cel czy marzenie niesie z sobą jakieś wyrzeczenia.

 

Ciężko dobiera się na zawody „komplecik“ bikini?

Bikini pod zawody można zamówić np. u byłych zawodniczek, które znają się na ich krojach. Swój kupiłam u znanej Martyny Staszewskiej. Nasze stroje wyłożone są cyrkoniami Swarovskiego, bo w świetle scenicznym bardzo mocno się mienią i przyciągają uwagę.

 

Poruszanie się po scenie w takich szpilkach, to też pewnie nie lada sztuka.

Nauczenie chodzenia się w szpilkach, to jeszcze nie problem, ale chodzić w nich z gracją i pewnością siebie, to jest prawdziwe wyzwanie! Do tego dochodzi jeszcze zadbanie o pozostałe elementy wizerunku. Na zawody muszę odpowiednio przygotować skórę, tak żeby wyglądała zdrowo i dobrze przyjmowała bronzer, dlatego wykonuję peelingi. Po nałożeniu bronzeru, trzeba wykonać makijaż sceniczny, mocny i wyrazisty, tak aby nadać twarzy trójwymiarowość. Następnie zajmuję się fryzurą, zakładam bikini, szpilki, a tuż przed samym wyjściem na scenę „pompuję się“, dla lepszego wyglądu mięśni, smaruję się oliwką i idę pozować. Jest ono niesamowicie ważne. Naukę pozowania rozpoczęłam ponad półtorej roku przed pierwszym startem. Samo pozowanie wpływa znacząco na odbiór sylwetki. Dobrym pozowaniem można ukryć wiele niedoskonałości.

 

Natura kobiet jest taka, że mimo wszystko, każda chce być tą „niepowtarzalną“. Odczuwasz na plecach wzrok zazdrości płci pięknej?

Zdarzało się, że na plaży czułam na sobie wzrok innych kobiet. Nie spotkałam się jednak nigdy z zazdrosnymi spojrzeniami. Zazwyczaj panie pytają raczej o rady w diecie i treningach. Jest to niesamowicie miłe.

 

A jak wyglądają relacje wśród zawodniczek podczas zawodów?

Zawodniczki są wobec siebie kochane i pomocne, nie czuję żadnej rywalizacji. Wszystkie sobie pomagamy. Wymieniamy się doświadczeniem i wspieramy się, bo wiemy jak bardzo jest to istotne. Z wieloma zawodniczkami mam codzienny kontakt przez media społecznościowe. Zawodniczki to piękne, pewne siebie, ambitne i troskliwe kobiety.

 

Nie mogę Cię nie zapytać, jako nastolatki i kobiety o sytuację związaną z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, dotyczącego zaostrzenia prawa aborcyjnego. Co Ty o tej sprawie sądzisz?

Moim zdaniem całkowite zakazanie aborcji, tak jak i jej całkowita delegalizacja, nie są dobrym rozwiązaniem. Nasz rząd powinien jak najszybciej znaleźć kompromis.

Jako młoda kobieta chce czuć, że we własnym kraju, mam prawo decydować o swoim ciele i życiu.



Fotorelacja






Wspieraj firmy z Twojego regionu! kupujlokalnie.online

Motoinformator to nic innego jak dodatek motoryzacyjny gazet internetowych


Informator ślubny - organizacja, tradycje, porady
Wiadomości z przedszkoli i szkół z powiatu krotoszyńskiego.

Reklama - Ciesielstwo - Dekarstwo - Pokrycia dachowe | Sławomir Głód
PARTNERZY - Zespół wyścigowy KM RACING TEAM


iPomagamy - akcje charytatywne krotoszyn, zbiórki pieniędzy krotoszyn

iKrotoszyn.pl reklamy
Zamów reklamę kontaktując się z naszą lokalną Gazetą Internetową Zamów reklamę kontaktując się z naszą lokalną Gazetą Internetową